MAKBET - STRESZCZENIE SZCZEGÓŁOWE - STRESZCZAJ SIĘ Z NAUKĄ


AKT I

Scena I

Pioruny i błyskawice. Miejsce odludne. Trzy wiedźmy mówią o swoim kolejnym spotkaniu. Ustalają, że na wrzosowisku, tuż po bitwie, nim zapadnie zmrok: „Makbet z naszych ust dowie się o swych losach”.

Scena II

Obóz wojskowy pod Forres, król Szkocji Duncan  wraz z synami Malcolmem i Donelbainem oraz dostojnikiem Lennoxem spotykają na drodze rannego, spływającego krwią oficera przybocznego wojsk szkockich. Oficer zdaje królowi relację z przebiegu ostatniej bitwy. Mówi, że zdradziecki Mackdonwald ponownie zaatakował tym razem wspierany przez buntowników z Zachodnich Wysp. Mimo trudnej sytuacji waleczny Makbet przeprowadził wspaniały szturm, zabił Makdonwalda i dał Szkocji zwycięstwo. Jednak radość z wygranej nie trwała długo, gdyż nagle od wschodu zaatakowali Norwegowie. Makbet i Banko natarli na nowego wroga ze zdwojoną siłą. Oficer, ze względu na odniesione obrażenia nie zna jednak dalszych losów bitwy. Duncan nakazuje opatrzyć rany dzielnego żołnierza. Nadchodzi posłaniec Ross, który przynosi nowe informacje z pola walki. Mówi o natarciu wojsk norweskich wspartych przez tana Cawdoru. Wysławia Makbeta, który zabijając wodza przechylił szale zwycięstwa na stronę Szkocji.  Informuje, że król norweski Sweno prosi o zawarcie pokoju. Ma również zapłacić 10 000 dukatów do skarbca Saint Colme, by móc zabrać zabitych z pola bitwy. Duncan dumny z poczynań Makbeta nakazuje ogłosić go tanem Cawdoru.

Scena III

W ponurej, burzowej scenerii na wrzosowisku koło Forres dochodzi do ponownego spotkania trzech wiedźm zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami. Oczekując nadejścia Makbeta rozmawiają o swoich ostatnich dokonaniach. Jedna z nich pragnie zemścić się na mężu kobiety, która nie chciała jej dać kasztana. Planuje bogu ducha winnemu mężczyźnie, który obecnie płynie statkiem do Aleppo uniemożliwić dotarcie do portu. Pozostałe wiedźmy obiecują pomóc jej w zemście. Przy odgłosach bębnów i trąb, nadchodzi Makbet oraz Banko.  Wiedźmy witają Makbeta, jednocześnie przepowiadając mu objęcie panowania w zamku Glamis, hrabstwie Cawdoru i w końcu przejęcie korony królewskiej. Następnie mówią do Banka, że „Nie będąc królem, płodzić będziesz królów”. Makbet jest zdziwiony tym proroctwem, nie potrafi sobie wyobrazić w jaki sposób mogłoby się ono spełnić. Gdy próbuje dowiedzieć się czegoś więcej wiedźmy nagle znikają. Wtem przychodzą Angus i Ross, którzy zostali wysłani przez króla by złożyć podziękowania i hołd Makbetowi. Mówią że Duncan był zachwycony jego walecznością i bohaterstwem. Król wzywa Makbeta do siebie, gdyż pragnie mu ofiarować tytuł tana Cawdoru. W ten sposób wypełnia się pierwsza część wróżby. Banko podejrzewa, że przepowiednia była diabelskim planem by wzbudzić u Makbeta żądzę korony królewskiej.  Ten jednak po krótkich rozważaniach stwierdza, że proroctwo nie może być ani złem ani dobrem i skoro los chciał by został królem Szkocji niech tak się stanie.

Scena IV

Zamek w Forres. Malcolm zdaje ojcu (król Duncan) relację z egzekucji tana Cawdoru. Mówi, że skazany przyznał się przed śmiercią do zdrady i błagał o przebaczenie. Duncan wspomina o bezgranicznym zaufaniu jakim darzył tana Cawdoru. Wtem do zamku przybywają Makbet, Banko, Ross i Angus. Król wita ich serdecznie, wysławia czyny jakich dokonał Makbet. Ten tłumaczy, że w swoich działaniach zawsze kierował się miłością do ojczyzny. Dziękuje również Bankowi za jego waleczność. Duncan korzystając z podniosłej okazji ogłasza, że następcą tronu będzie jego najstarszy syn Malcolm.  Duncan postanawia również odwiedzić zamek Inverness należący do Makbeta. W drodze do Inverness Makbet uświadamia sobie, że na jego drodze do uzyskania korony królewskiej stanął Malcolm, zaczyna rozważać jak pozbyć się królewskiego syna.

Scena V

Komnata w zamku Makbeta w Inverness. Lady Makbet czyta list od męża. Z listu kobieta dowiaduje się o wiedźmach, które Makbet spotkał na wrzosowisku oraz o ich przepowiedni. Mężczyzna informuje swoją żonę również o wypełnieniu się pierwszej części proroctwa i tym, że został tanem Cawdoru. Lady Makbet w swoich rozważaniach po przeczytaniu listu stwierdza, że co prawda jej mąż jest ambitny jego nadmierna uczciwości może mu przeszkodzić w osiągnięciu celu. Kobieta wydaje się znać trudności jakie mogą stanąć na drodze Makbeta i postanawia mu pomóc w zdobyciu korony królewskiej. Nagle wchodzi posłaniec, który informuje Lady Makbet o przybyciu tego wieczoru króla Duncana do Inverness. Kobieta uznaje tą informację za dobrą nowinę. Następnie wzywa złe moce by odebrały jej ludzkie uczucia takie jak współczucie czy wyrzuty sumienia oraz zmieniły jej kobiecą delikatność w okrucieństwo. Gdy przychodzi Makbet, kobieta nakazuje mu zachowywać się uprzejmie i życzliwie w stosunku do Duncana. Sama zaś planuje zbrodnię. Mówi mu, że król nie ujrzy już nigdy słońca.

Scena VI

Król Duncan wraz z synami i orszakiem przybywa do zamku Inverness. Zachwyca się pięknem okolicy. Na powitanie gości wychodzi Lady Makbet, która jest niezwykle życzliwa i uprzejma. Zgodnie z prośbą prowadzi króla do swojego męża.

Scena VII

W Inveress wyprawiono ucztę na cześć króla. Makbet na chwilę opuszcza przyjęcie i idzie do pustej komnaty. W samotności rozważa plan zamordowania Duncana. Chciałby mieć już to za sobą. Obawia się tego co mogło by stać się gdyby ktoś dowiedział się o zabójstwie. Mówi: „Kto mieczem wojuje, ginie od miecza”.  Wie, że zamiast myśleć o śmierci króla powinien zabiegać o jego bezpieczeństwo. Jest przecież jego poddanym i krewnym, a teraz nawet gospodarzem. Tłumaczy jednak, że godność tana Cawdoru nie zaspokaja jego ambicji. Nagle wchodzi Lady Makbet. Mąż przedstawia jej swoje wątpliwości. Kobieta widząc, że Makbet może się wycofać z ich planu wyśmiewa jego tchórzostwo oraz brak konsekwencji. Dodaje mu odwagi, a następnie przedstawia swój plan. Lady Makbet proponuje upić służbę Duncana i następnie gdy król zaśnie ze zmęczenia zabić go skradzionymi od nich sztyletami. Chce w ten sposób zrzucić wszelkie podejrzenia na służących Duncana.

AKT II

Scena I

Na dziedzińcu przed zamkiem rozmawiają Banko i jego syn Fleace. Jest późna noc. Wkrótce dołączają do nich Makbet oraz pachołek niosący pochodnię. Banko mówi, że król był bardzo zadowolony z gościnności Lady Makbet. Mówi również, że w wyraz uznania ma przkeazać gospodyni prezent od Duncana – diament. Makbet i Banko uznają ponadto iż powinni porozmawiać kiedyś o proroctwie wiedźm. Gdy wszyscy wychodzą Makbeta nawiedzają rozmaite przerażajace wizje. Widzi, np. zakrwawiony sztylet, czy też wiedźmy składające ofiarę białej Hekate. Nagle słychać dzwon – umówiony z Lady Makbet znak do rozpoczęcia działania, Makbet pośpiesznie wychodzi.

Scena II

Lady Makbet czeka na dziedzińcu na swojego męża, który poszedł dokonać zbrodni. Mówi, że dzięki podanemu przez nią trunkowi cała służba już śpi, jest z tego bardzo dumna. Nagle słyszy krzyki: „Kto tam?” Kobieta obawia się, że ktoś mógł się zbudzić i pokrzyżować ich plany. Jednocześnie nie dowierza by coś mogło pójść nie tak, gdyż wszystko idealnie przygotowała. Zaczyna żałować, że sama nie poszła zabić króla.  W końcu przychodzi zdenerwowany Makbet mówiąc „Stało się”. Gdy mężczyzna patrzy na swoje zakrwawione ręce uznaje, że jest to żałosny widok. Odczuwa ponadto wyrzuty sumienia, ma różne halucynacje i wizje. Lady Makbet wyśmiewa jego tchórzostwo, karze mu odnieść sztylety i zmyć z siebie krew.  Makbet nie jest jednak w stanie tego uczynić. Lady Makbet postanawia więc wziąć sprawy w swoje ręce, podrzuca sztylety służbie, a następnie wysmarowuje ich krwią Duncana. Chce by wina służących była oczywista. Gdy powraca na dziedziniec ponownie wyśmiewa bojaźń męża. Następnie oboje słysząc stukanie do bramy postanawiają się rozejść do swych komnat.

Scena III

Odźwierny zbudzony stukaniem do bramy  idzie sprawdzić kto przyszedł. Okazuje się, że to Macduff i Lennox. Dozorca informuje przybyszy, że najprawdopodobniej wszyscy jeszcze śpią zmęczeni po wczorajszej uczcie suto zakrapianej alkoholem. Po chwili przychodzi Makbet zbudzony łomotem. Macduff mówi, że zgodnie z życzeniem króla przyszedł go obudzić. Makbet wskazuje mu komnatę, sam zaś pozostaje z Lennoxem na dziedzińcu. Ten mówi o niespokojnej nocy i dziwnych znakach jakie widzieli chłopi w wiosce. Nagle wybiega przerażony Macduff, który z trudem wypowiada informację o śmierci króla. Ogłaszają alarm, a następnie udają się do komnaty króla. Przychodzą również: Lady Makbet, Banko  oraz synowie Duncana. Makbet oznajmia iż w uniesieniu furii zabił śpiących służących, przy których znalazł zbroczone krwią sztylety. Lady Makbet udaje omdlenie, jeden ze sług wynosi ją z komnaty. Banko stwierdza, że należy jak najszybciej rozwiązać tajemnicę morderstwa. Makbet proponuje przebrać się, a następnie zebrać się na naradę w głównym hallu. Wszyscy wychodzą, pozostają jedynie dwaj synowie Duncana. Wspólnie ustalają, że ich życie może być również zagrożone. Postanawiają jak najszybciej wyjechać: Malcolm do Anglii, a Donelbain do Irlandii.

Scena IV

Przed zamkiem Inverness rozmawiają Starzec i Ross. Mówią o tajemniczych i przerażających znakach jakie poprzedziły śmierć Duncana. Starzec mówi o sokole, który zataczając na niebie krąg został zaatakowani przez sowę i zabity. Ross wspomina o koniach Duncana, które zawsze spokojne ostatniej nocy nagle zdziczały, rozwaliły stajnie, wybiegły na pole i pożarły się między sobą. Rozmowę przerywa nadejście Macduffa. Ten mówi, że winnymi śmierci króla uznano dwoje strażników, których zabił Makbet. Tłumaczy również, że zostali oni najprawdopodobniej przekupieni przez synów Duncana, którzy uciekli z samego rana. Macduff informuje również, że nowym królem ma zostać Makbet, a jego koronacja ma odbyć się w Scone. Mówi również, że ciało Duncana zostało złożone do podziemi w Colme-kill, gdzie spoczywają królewscy przodkowie. Macduff wraca do swojego hrabstwa Fife, Ross zaś udaje się na koronacje do Scone.

AKT III

Scena I

Pokój w pałacu Forres, Banko rozważa proroctwo wiedźm. Zdaje sobie sprawę iż zgodnie z ich przepowiednią Makbet został właśnie królem. Banko przeczuwa jednak, że Makbet dopomógł szczęściu i objął tron nie w pełni uczciwie. Zastanawia się nad sensem wróżby, która dotyczyła bezpośrednio jego i jego potomków. Wchodzą król i królowa, Lennox, Ross, lordowie oraz służba. Makbet zaprasza dostojników na uroczystą wieczerzę oraz towarzyszącą jej naradę. Szczególnie serdecznie prosi o przybycie Banka. Ten choć wyjeżdża po południu wraz z synem w interesach, obiecuje wrócić przed wieczorem i przyjść na ucztę. Makbet informuje również, że podczas wieczornej narady poruszony będzie temat zbiegłych synów Duncana – zdrajców narodu, którzy nie przyznają się do winy i rozpowiadają kłamstwa dotyczące śmierci ojca.  Makbet jeszcze raz zaprasza wszystkich serdecznie na ucztę, a potem prosi by pozostawić go samego. Rozkazuje słudze wprowadzić dwóch nieznajomych gości. Między czasie w samotności wyznaje, że obawia się Banka oraz przepowiedni w której wiedźmy powiedziały mu, że będzie ojcem królów. Sługa wprowadza gości, a następnie wychodzi. Okazuje się, że są to dwaj zbójcy, którzy posiadają głęboki żal i chęć zemsty do Banka. Makbet nastawia ich przeciwko swojemu staremu przyjacielowi, a następnie radzi zabić go wraz z jego synem Fleancem. Nakazuje dokonać morderstwa po cichu i zdała od zamku, tak by odsunąć od siebie wszelkie podejrzenia.

Scena II

Inna komnata w zamku Forres. Lady Makbet posyła służącą po męża. Kobieta jest dręczona wyrzutami sumienia, żałuje zabójstwa Duncana. Obawia się, że morderstwo sprowadzi na nich nieszczęście. Mówi, że wolałaby umrzeć niż żyć z poczuciem winy. Ostatecznie stwierdza jednak, że co się stało już się nie odstanie i należy się cieszyć z uzyskanej władzy. Makbet również wydaje się być ponury, po nocach dręczą go koszmary, najbardziej obawia się Banka i jego syna Fleaca. Małżonkowie próbują się nawzajem  pocieszać. Ponadto Makbet radzi żonie by była miła i uprzejma dla Banka, gdyż ma wobec niego pewien plan. Sugeruje żonie, nie mówiąc tego wprost, że chce zabić Banka i Fleance, którzy mogliby  odebrać im władze. Chce by kobieta będąc niczego nieświadomą zachowywała się spokojnie, nie ściągając na siebie żadnych podejrzeń.

Scena III

Las w pobliżu zamku Forres. Trzej zbójcy (jeden został dodatkowo wysłany przez Makbeta) zaczajają się na Banko i Fleace. Nagle pojawiają się mężczyźni, towarzyszy im pachołek który oświetla drogę. Podczas ataku zabijają Banko, Fleancowi i pachołkowi udaje się natomiast uciec. Umierając ojciec prosi syna by pomścił jego śmierć. Mordercy postanawiają powiadomić o całym zdarzeniu Makbeta.

Scena IV

Trwa uczta na zamku Forres. Makbet wita serdecznie wszystkich zebranych. Nagle przychodzi do niego jeden z najętych przez niego zbójów, ma twarz ubroczoną krwią. Mężczyzna donosi królowi o zabiciu Banka. Mówi, że własnoręcznie podciął mu gardło. Jednocześnie informuje Makbeta o ucieczce Fleanca.  Król rozmawia z nim pośpiesznie, karze przyjść nazajutrz. Makbet powraca do ucztowania i zabawiania dostojników. Lennox zaprasza króla by usiadł przy biesiadnym stole. Na jedynym wolnym miejscu Makbetowi ukazuje się duch zamordowanego Banka. Nikt prócz króla go nie widzi, dlatego też wszyscy są zdziwieni gdy ten do niego przemawia. Lady Makbet by zapanować nad niezręczną sytuacją  tłumaczy, że to taka nie groźna choroba małżonka jeszcze z wczesnej młodości. Jednocześnie na stronie gani Makbeta za jego nierozważne zachowanie. Gdy duch znika Makbet przeprasza zebranych, siada na krześle i wraca do ucztowania. Nagle jednak duch znowu się pojawia. Tym razem Makbet go przeklina, a następnie wyzywa na pojedynek. Gdy duch znika jest zdziwiony, że wszyscy siedzą spokojnie skoro przed chwilą była tutaj zjawa. Lady Makbet zabrania zebranym zadawać pytań, gdyż mogło by to pogorszyć stan jej męża. Następnie prosi by zakończyć ucztę i rozejść się, gdyż Makbet musi odpocząć.  Biesiadnicy wychodzą. Makbet tłumaczy swojej żonie, że być może widzi ducha gdyż ktoś jest żądny jego krwi. Obawia się spisku ze strony Macduffa, który ostatnimi czasy unika jego towarzystwa. Król postanawia następnego dnia ponownie udać się na wrzosowisko by wyciągnąć od czarownic nowe informacje dotyczące jego losów.

Scena V

Odludne wrzosowiska, burzowy krajobraz. Na spotkanie wiedźm przychodzi Hekate. (W mitologii greckiej Hekate to bogini czarów i magii, a także ciemności i świata widm. Córka tytana Persesa i tytanidy Asterii) Bogini jest zdenerwowana na wiedźmy, gdyż przepowiedziawszy Makbetowi przyszłość pchnęły go do zbrodni, nic jej wcześniej o tym nie mówiąc. Złość potęguje u niej fakt, że poprzez swoje grzeszne uczynki Makbet osiągnął zbyt duże korzyści, przypisując większość zasług sobie samemu. Jednocześnie Hekate informuje wiedźmy o rychłym przybyciu do nich Makbeta, który jest żądny wiedzy o swojej przyszłości. Hekate postanawia, że sama zajmie się dalszym losem mężczyzny. Nakazuje im użyć przygotować ogromy kocioł, w którym przyrządzi specjalny magiczny napój dla Makbeta. Hekate chce by Makbet był spokojny o swoją przyszłość i nie spodziewając się niczego strasznego wpadł w podstępną pułapkę.

Scena VI

Lennox rozmawia z Lordem w jednej z komnat zamku Forres. Lennox ubolewa nad losem Duncana i Banka, szuka między tymi dwoma zabójstwami powiązań. Zauważa, że w obu przypadkach synowie zabili ojca.  Następnie rozmówcy mówią o Macduffie, który rzekomo pojechał do króla Anglii – Edwarda. Na jego dworze ma również przebywać Malcolm. Macduff chce by król zgodził się na wystąpienie hrabstw Northumberland i Siward  przeciwko tyrani Makbeta. Rozmówcy również maja nadzieję na przywrócenie dawnego ładu i porządku.

AKT IV

Scena I

Krajobraz burzowy, ciemna jaskinia. Trzy wiedźmy przygotowują magiczny wywar, wrzucają do kotła różne składniki (np. zgniłe kiszki, skisłą krew, język psa, żabie oko, żądło żmii) mieszając na przemian. Międzyczasie przychodzi Hekate, pochwala prace wiedźm i szybko wychodzi. W końcu zjawia się Makbet, który prosi wiedźmy by odsłoniły przed nim przyszłość. Te wzywają swoich mocodawców. Najpierw ukazuje się głowa w hełmie, która przestrzega króla przed Macduffem, tanem Fife. Następnie pojawia się dziecko całe we krwi. Nakazuje ono Makbetowi być bezwzględnym, pysznym i pewnym siebie, gdyż nikt „kogo zrodziła kobieta” mu nie zagraża. Pojawia się trzecia zjawa, dziecko w koronie, z gałęzią w ręku. Zjawa karze królowi być silnym, dumnym, egoistycznym. Mówi, że nic mu się nie stanie póki do stóp Dunsinanu nie przyjdzie Briamski Las. Ta wróżba bardzo podoba się Makbetowi, dodaje mu pewności i spokoju. Bohater tłumaczy sobie, że nie istnieje na ziemi taka siła, która przemieściła las tak daleko. Makbet chce się jeszcze dowiedzieć od wiedźm czy potomkowie Banka zasiądą kiedykolwiek na tronie. Początkowo czarownice nie chcą odpowiedzieć na to pytanie, w końcu jednak ulegają. Pojawia się ośmiu królów, postępujących szeregiem, ostatni trzyma w rękach zwierciadło, na końcu kroczy Banko. Lustro sprawia, że Makbet widzi nieskończony ciąg królewskich potomków Banka. Ta wróżba bardzo go przeraża. Wiedźmy jednak poprzez swoje diabelskie sztuczki pocieszają strapionego króla, dodają mu ponownie pewności. Tańcząc znikają. Wtem do jaskini wchodzi Lennox. Makbet pyta go czy widział wiedźmy. Ten zaprzecza. Lennox przynosi informację o ucieczce Macduffa do Anglii. Makbet postanawia wykorzystać tę sytuację, oskarżyć Macduffa o zdradę, a następnie zaatakować hrabstwo Fife i zabić jego rodzinę.

Scena II

Komnata w zamku Macduffa w hrabstwie Fife. Lady Makbet żali się do Rossa. Nie może zrozumieć dlaczego jej mąż uciekł zostawiając dom i rodzinę. Ross radzi jej zachować cierpliwość i zdać się na mądrość jej męża. Lord mówi, że również musi wyjechać, gdyż jego pobyt w hrabstwie Fife mógłby być zgubny dla niego i pozostałych domowników. Gdy Ross wychodzi, Lady  Macduff dzieli się swoimi smutkami z synem. Mówi mu, że nie ma on już taty. Okazał się zdrajcą i opuścił rodzinę. Kobieta nie może sobie wyobrazić jak będzie dalej żyć bez małżonka, kto będzie ich utrzymywał, karmił, itp. Synek sprytnie przekomarza się matką, nie wierzy w jej słowa. Nagle wbiega przerażony posłaniec, uprzedza on kobietę o nadchodzącym niebezpieczeństwie, radzi jej czym prędzej uciekać, po czym wybiega. Lady Makbet zastanawia się cóż mogłoby jej grozić, nie wie gdzie mogłaby się ukryć. Wtem do komnaty wpadają mordercy pytają o Macduffa. Ta zmieszana udziela wymijającej odpowiedzi. Gdy jeden z mężczyzn nazywa Macduffa zdrajcą, dziecko zarzuca im kłamstwo. Zdenerwowany morderca zabija dziecko, kobieta wybiega z krzykiem „Mordują!”. Zbóje gonią za nią. (Jak dowiadujemy się później zabijają również Lady Makbet.)

Scena III

Akcja przenosi się do Anglii na dwór króla Edwarda. Macduff namawia Malcolma by stanął na czele wojsk angielskich, a następnie rozprawił się z tyranią Makbeta i odzyskał należną mu koronę Szkocji. Syn Duncana podchodzi z rezerwą do próśb towarzysza, nie jest przekonany o jego uczciwości. Podejrzewa, że jako dawny przyjaciel Makbeta jest z nim w spisku i czyha na jego śmierć. Malcolm postanawia wystawić intencje Macduffa na próbę. Pyta go najpierw o powody tak nagłego opuszczenia ojczyzny i rodziny. Ten tłumaczy iż uczynił to z troski o Szkocję, która znalazła się w rękach tyrana. Malcolm twierdzi, że wcale nie będzie lepszym władcą od Makbeta. Macduff mimo wszystko uważa, że podlejszej duszy niż Makbet nie ma nawet w legionach szatana i każdy inny władca będzie od niego lepszy. Malcolm zaczyna wymieniać swoje podłości takie jak: pożądliwość, rozpusta, chciwość oraz mówi, że nie można mu przypisać żadnej pozytywnej cechy typu: lojalność, uczciwość, hojność, cierpliwość, pokora.
Na te słowa Macduff stwierdza, że nie ma nadziei dla Szkocji. Łudził się, że zdoła przywrócić ład i harmonię taką jaka panował za czasów Duncana. Malcolm widząc u Macduffa szczerą chęć poprawy sytuacji w Szkocji, a nie własny interes wyjawia mu, że wszystko co do tej pory powiedział o sobie było sprawdzianem jego uczciwości. Malcolm wyrzekając się wszelkich przywar, które sobie wcześniej przypisywał mówi, że jest gotów stanąć na czele wojsk. Wspomina również, że Siward jest gotów udzielić wsparcia w wysokości 10 tysięcy wojska. Międzyczasie wchodzi doktor, z jego rozmowy z Malcolmem dowiadujemy się o nadprzyrodzonych zdolnościach króla Edwarda. Potrafi on uzdrawiać lud z chorób nad którymi lekarze załamują ręce. Posiada również dar prorokowania. Następnie przychodzi Ross. Przynosi on informacje ze Szkocji. Mówi o kłopotach z jakimi zmaga się kraj pod rządami Makbeta. Stwierdza, że Szkocja „Nie jest już matką, lecz grobem!”. Dostojnicy wszczynają już w całym kraju bunt przeciwko Makbetowi. Ross przynosi również smutne wieści, informuje Macduffa o zamordowaniu jego rodziny: żony, syna, matki i zajęciu jego zamku z rozkazu Makbeta. Wspólnie Macduff, Malcolm i Ross uznają, że należy jak najszybciej rozprawić się z tyranem i uwolnić Szkocję spod jego rządów.

AKT V

Scena I

Komnata w dunsinańskim zamku, nocna rozmowa damy dworu z doktorem. Kobieta mówi o dziwnej przypadłości Lady Makbet, która od kiedy wyjechał jej mąż co noc lunatykuje. Dama widziała jak królowa wstaje w nocy, ubiera szlafrok, otwiera szufladę, pisze jakiś list, następnie czyta go na głos, pieczętuje i wraca ponownie do łóżka. Lady Makbet mówiła przy tym o rzeczach tak przerażających, że dama boi się je powtórzyć. By zbadać tą dziwną chorobę doktor czuwa w nocy razem z damą. Nagle wychodzi Lady Makbet niessąca świecę, ma oczy otwarte, choć nic nie widzi. Następnie zmywa z rąk niewidzialne plamy. Wypowiada słowa pełne lęku i obawy, które  sugerują, że Duncana, Banka i rodzinę Macduffa zamordował Makbet, a ona udzielała mu pomocy. Po tych przerażających słowach wraca z powrotem do łóżka. Doktor uznaje, że kobietę dręczą wyrzuty sumienia. Mówi, że jest jej potrzebny raczej ksiądz, a nie lekarz. Przeczuwa, że Makbet doszedł do władzy w nieuczciwy sposób, jednak podobnie jak dama boi się o tym mówić.

Scena II

Pola w pobliżu Dunsinanu. Menteith, Caithness, Angus, Lennox rozmawiają ze sobą. Menteith informuje kolegów o nadciągających wojskach angielskich na których czele stoją: Malcolm, Siward i Macduff. Mówi, że wszyscy oni chcą zemsty na Makbecie i uwolnienia Szkocji spod jego tyranii. Wspomina również, że wśród oddziałów nie ma drugiego syna Duncana – Donelbaina. Angus proponuje by dołączyć do wojsk Malcolma pod Lasem Birnam. Caithness wspomina, że Makbet umacnia fortyfikację Dunsinonu. Angus uznaje, że Makbet całkowicie już oszalał. Za powód obłędu uznaje zbrodnie których dopuścił się tyran oraz wszechobecny bunt i brak poparcia u ludzi. Ostatecznie zebrani wspólnie postanawiają wyruszyć pod Birnam i przyłączyć się do wojsk Malcolma by pomóc w uzdrowieniu chorej Szkocji.

Scena III

Komnata w zamku Dunsinane. Makbet w samotności wyznaje, że niczego się nie boi, nie obchodzi go zdrada tanów przyłączających się do Anglików. Pewności i pogardy dla zbliżającego się wroga dodają mu przepowiednie wiedź. Twierdzi, że puki Las Birnam nie przyjdzie do stup Dunsinanu nic mu nie grozi. Nie czuje się również zagrożony ze strony Malcolma, którego zrodziła kobieta. Monolog Makbeta przerywa sługa, który informuje o zbliżającej się dziesięciotysięcznej armii angielskiej. Król wyśmiewa bojaźń i tchórzostwo sługi, a następnie karze mu się wynosić. Makbet wzywa Seytona, który ma mu zdać relację z aktualnych wydarzeń. Ten potwierdza doniesienia o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Makbet karze przynieść mu zbroje i buławę królewską. Międzyczasie wchodzi również doktor, który informuje króla iż nie jest w stanie pomóc lunatykującej Lady Makbet.

Scena IV

Malcolm nakazuje żołnierzom zamaskować się gałęziami drzew z lasu Birnam. Chce w ten sposób ukryć prawdziwą siłę swoich wojsk by zmylić przeciwnika. Siward donosi, że Makbet planuje przetrzymać oblężenie w zamku Dunsinane. Malcolm zdaje sobie sprawę z tego, że tyran nie ma żadnego wsparcia i kto tylko może buntuje się przeciwko niemu, dlatego też liczy na jego szybkie pokonanie.

Scena V

Makbet wciąż drwi z wroga i bagatelizuje zbliżający się atak. Pewności dodaje mu wiara w przepowiednie. Żałuje jednak, że wszyscy go opuścili i nie może pokonać Malcolma w otwartej bitwie. Nagle słyszy krzyk kobiet dobiegający z sąsiedniej komnaty. Po chwili Seyton przynosi informację o śmierci Lady Makbet. Śmierć żony nie wywiera na znieczulonym królu większego wrażenia, wydaje się mu ona nieco dziwna. Makbet zastanawia się nad przemijalnością ludzkiego życia, mówi:

Życie jest cieniem
błądzącym;
lichym aktorem,
który przez godzinę miota się dumnie
po scenie
schodzi –
i nikt go już nie usłyszy;
jest opowieścią idioty,
pełną furii
i krzyku, który nie znaczy
nic...”

Nagle wbiega posłaniec, który przynosi niesłychaną wiadomość jakoby birnamski Las zaczął się poruszać w stronę zamku. Makbet jest przerażony, wie co zwiastują te słowa, wie iż nie ma gdzie uciec, postanawia umrzeć z godnością walcząc do końca. Nakazuje wszystkim przygotować się do obrony.

Scena VI

Malcolm nakazuje żołnierzom zrzucić maskujące ich gałęzie. Chce pokazać się w całej potędze Makbetowi. Rozkazuje Siwardowi ruszyć do „wstępnej bitwy”. Następnie wydaje rozkaz do rozpoczęcia walki.

Scena VII

Wrzawa, wojska nacierają na zamek. Makbet widząc, że nie jest w stanie już nic zrobić zastanawia się „kimże jest ten  człowiek, którego nie zrodziła kobieta” i kogo powinien się obawiać. Wchodzi Młody Siward. Po krótkiej walce Makbet go zabija. Macduff usilnie poszukuje na polu walki Makbeta, chce się bezpośrednio zemścić na nim za zamordowanie mu rodziny. Stary Siward informuje,że obrona zamku się poddała. Woła by wejść do wnętrza zamku.

Scena VIII

Makbet poprzysięga sobie walczyć do końca, mimo beznadziejnej sytuacji w jakiej się znalazł postanawia nie popełnić samobójstwa. Nagle pojawia się Macduff. Makbet pewny siebie radzi przeciwnikowi by powstrzymał się z atakiem, gdyż nikt kogo zrodziła kobieta nie jest w stanie go zabić. Ten mówi, że został wypruty z brzucha matki przedwcześnie. Słowa te paraliżują Makbeta, mimo wszystko postanawia walczyć umierając z honorem.

Scena IX

Wchodzą Stary Siward, Malcolm, Ross i inni tanowie. Cieszą się z łatwego zwycięstwa, ubolewają nad śmiercią syna Siwarda. Siward jest dumny, że jego syn walczył z honorem i nie zbiegał z pola bitwy w obliczu niebezpieczeństwa – świadczy o tym rana z przodu.  Wchodzi Macduff z głową Makbeta. Malcolm zostaje obwołany królem. Nadaje zebranym tytuły hrabiowskie i zaprasza ich na swoją koronację do Scone.

Michał Ziobro